Dla mnie Chiny okazały się zupełnie innym krajem niż się moglem zobaczyć w programach TV. Spodziewałem się zobaczyć tu ludzi w dużych słomianych kapeluszach, ubranych w tradycyjne stroje. Tymczasem dominuje tu moda zachodnia. Nowoczesne szklane wieżowce, których mogłoby pozazdrościć nie jedno europejskie miasto, szerokie asfaltowe ulice, a obok tradycyjnych rowerów i motorowerów nowoczesne samochody. Co prawda ruch uliczny jest tu dużym problemem przez pierwsze kilka dni, jednak szybko można się przyczaić.
Dużym zaskoczeniem jest gościnność naszych chińskich braci kung fu, która towarzyszy nam przez cały czas pobytu. Dla wielu z nas niezapomniana zostanie pierwsza kolacja zaraz po przyjeździe, serwowane tradycyjne potrawy, które podane na stół niespostrzeżenie lądowały na naszych talerzach nakładane przez gospodarzy.
Ciekawym doświadczeniem była wizyta na dyskotece na której zamiast chińskich przebojów dominowała muzyka jaka znamy z europejskich dyskotek. Młodzi Chińczycy bawią sie podobnie jak młodzież w innych krajach, są przyjacielscy i chętnie zawierali z nami znajomości. w tak dobrym towarzystwie przy toastach gan bei bawiliśmy się do świtu.
Zycie w Chinch bardzo się zmieniaja, coraz bardziej przypomina Europę, a młodzi Chińczycy odcinają się od tradycyjnego życia, na korzyść kultury zachodniej.
Bardzo się ciesze ze mogę gościć w kraju gdzie narodziło się kung fu, w rodzinnym mieście mistrza Yu, i stolicy modliszki.
RSS Feed
sierpień 24th, 2010
Marek Polewacz
Posted in
Hello there, I discovered your internet website by way of Google whilst searching for a related topic, your web internet site came up, it appears very good. I have bookmarked it in my google bookmarks.
What fantabulous article this has been. Within no way seen this kind associated with valuable article. I’m thankful to you and anticipate much more connected articles. Thanks.
One more thing Craig…