<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Polskie Towarzystwo Kung Fu Modliszki - Chiny 2010, kronika wyjazdu</title>
	<atom:link href="http://tanglangmen.com/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tanglangmen.com/blog</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 11 Mar 2011 23:52:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Yantai 2010 podsumowanie</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/09/03/yantai-2010-podsumowanie/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/09/03/yantai-2010-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Sep 2010 17:56:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=407</guid>
		<description><![CDATA[Jesteśmy już tydzień w kraju czas więc na krótki podsumowanie. Tak jak i poprzednie wizyty w Yantai, również ta była na swój sposób inna. Po raz pierwszy byliśmy tak liczna ekipą. 11 białych poruszajacych się czy to w Yantai, Qingdao czy Pekinie wzbudzało ogólne zainteresowanie. Nawet w Pekinie na Wangfujianie gdzie jest pełno osób z Zachodu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="600" height="450" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00295-e1283537237114.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="DSC00295-mini" title="DSC00295-mini" /></div><p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC_0110.jpg"></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00295.jpg"></a>Jesteśmy już tydzień w kraju czas więc na krótki podsumowanie. Tak jak i poprzednie wizyty w <em>Yantai</em>, również ta była na swój sposób inna. Po raz pierwszy byliśmy tak liczna ekipą. 11 białych poruszajacych się czy to w <em>Yantai</em>, <em>Qingdao</em> czy Pekinie wzbudzało ogólne zainteresowanie. Nawet w Pekinie na <em>Wangfujianie</em> gdzie jest pełno osób z Zachodu wzbudzaliśmy sensację. <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0244.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-410" title="_DSC0244" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0244-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Być może z tego względu, że brano nas za jedną z ekip, która przyjechała na Olimpiadę Sztuk Walk. Jadąc do Chin z tak liczną ekipą bałem się logistycznych kłoptów typu, znaleźenie wolnych miejsc w restauracji, złożenia odpowiedniego zamówienia, poruszanie sie itp. Udało się praktycznie bez bólu. Napewno dobrym posunięciem było częstsze korzystanie z komunikacji miejskiej zamiast jak przy poprzednich wizytach poruszanie się tylko za pomocą taksówek.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC_0312.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-412" title="DSC_0312" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC_0312-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0300.jpg"></a></p>
<p>O zawodach nie ma co się rozpisywać. Poziom bardzo zróżnicowany. Nasz występ mogę uznać za udany. A wprzypadku kilku osób nawet za bardzo dobry. I był to dobry sprawdzian dla tych, którzy postanowili wystąpić we wrześniowych Mistrzostwach Polski.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC_01101.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-414" title="DSC_0110" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC_01101-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Co do treningów to dla mnie osobiście pozostał pewnien niedosyt. Mogliśmy osiągnąć więcej.  Ale tak to już jest w <em>Yantai </em>kiedy chce się połączyć treningi z chęcią zobaczenia czegoś innego niż tylko duszne wnętrze <em>wuguan</em>.  Powstały niedosyt na pewno za jakiś czas spowoduje chęć powrotu do <em>Yantai</em>.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00349.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-416" title="DSC00349" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00349-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00336.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-415" title="DSC00336" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC00336-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></p>
<p>No właśnie czy warto wrócić do <em>Yantai</em>. Pytanie na które jest tylko jedna odpowiedź. Tak warto choćby ze względu na serdeczność ludzi, którzy za każdym razem nas tu witają.  A także dla tego co jest dla nas najważniesze dla pamięci o mistrzu. Tak wię wracamy do <em>Yantai</em>. <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC002951.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-419" title="DSC00295" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC002951-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0407.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-417" title="_DSC0407" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0407-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Na koniec kilka słów podziękowania dla całej ekipy. Dla fińskiej części naszej grupy czyli dla Pave, Esuko i Mika (wymowa chińska) oraz dla polskiej części czyli Boobo, Yogiego vel Miśka Przeklinaka vel Największego Marudę, Mariana the Baijiou, Buskiego Wiatra, Przeeeemeka, Marka the Discoman vel Paparazzi nr 1, Mariusza the Paparazzi nr 2 . Daliście radę, dziękuję Wam za to i do zobaczenia.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0305.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-420" title="_DSC0305" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/09/DSC0305-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/09/03/yantai-2010-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pekin</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/30/pekin/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/30/pekin/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 14:53:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[W Pekinie lądujemy kilka minut po 11.  Trochę czekamy na broń i możemy opuścić lotnisko. Przy wyjściu czek na nas pan z tabliczką &#8211; Slawek from Yantai. Niestety bus, którym przyjechał po nas, okazuje się za mały na 11-osobową ekipę z bagażami. Po dwóch kursach wszyscy w końcu lądujemy w hotelu &#8211; Beijing Airport Gold [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="3216" height="2136" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0162.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="_DSC0162" title="_DSC0162" /></div><p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0162.jpg"></a>W Pekinie lądujemy kilka minut po 11.  Trochę czekamy na broń i możemy opuścić lotnisko. Przy wyjściu czek na nas pan z tabliczką &#8211; <em>Slawek from</em> <em>Yantai</em>. Niestety bus, którym przyjechał po nas, okazuje się za mały na 11-osobową ekipę z bagażami. Po dwóch kursach wszyscy w końcu lądujemy w hotelu &#8211; Beijing Airport Gold Rout International Business Hotel (<em>Beijing Konggang Jinhang Guoji Shangwu Jiudian</em>). <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0105.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-386" title="_DSC0105" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0105-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Po dwóch godzinach ruszamy busem na lotnisko aby potem ekspresowym pociągem za 25 yuanów dojechac do stacji metra <em>Jiang Guo Men</em>. I dopiero od niej regularnym metrem za 2 <em>yuany </em>dojechać do placu <em>Tian&#8217;anmen. </em>Niestety jest już za późno i &#8222;Zakazane Miasto&#8221; jest już zamknięte.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0179.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-387" title="_DSC0179" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0179-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Po chwili decydujemy się na wykupienie jazdy busikiem wkoło &#8222;Zakazanego Miasta&#8221;. Po walce wręcz zajmujemy miejsca i za 1 yuana ruszamy w objazd&#8230; , który kończy się po przejechaniu 1,5 km. Śmiejąc się sami z siebie lądujemy w końcu w pubie na Pekińskim Nowym Świecie czyli ulicy<em>Wangfujian</em>. Piwo <em>Yanjingpijou</em> po 10 yuanów, da się przeżyć.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0278.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-388" title="_DSC0278" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0278-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Wcześniej telefonicznie umówiliśmy się z Tomkiem, który właśnie kończył w Pekinie kurs sędziów sandy. Po dwóch piwach w końcu zjawia się Tomek. Razem udajemy się na kolację.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0279.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-389" title="_DSC0279" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0279-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Ceny w restauracji którą wybraliśmy były raczej nie na naszą kieszeń ale coś w końcu udało mi się wybrać. Na pewno <em>Beijing kaoya</em> była warta ceny &#8211; 138 yuanów.  Za taką samą kaczkę w <em>Yanai</em> płaciliśmy znacznie mniej ale nie była nigdy tak smaczna jak tam blisko Wangfujian.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0137.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-390" title="_DSC0137" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0137-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a></p>
<p>Dzień drugi to poranna wyprawa na chiński mur &#8211; <em>Mu Tianyu</em>. Jazda wyciągiem na wysokość prawie 800m a nastepnie dwugodzinna przechadzka po murze nieźle nas zmęczyła.  Z muru zjeżdżamy po torze na &#8221;tooboganach&#8221; czyli czymś na kształt saneczek. <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0015.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-391" title="_DSC0015" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0015-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0192.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-392" title="_DSC0192" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0192-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Plusem tego odcinka Chińskiego muru było to, że nie było tam dużo turystów. Przynajmniej łatwo było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC00478.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-396" title="DSC00478" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC00478-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Busa na mur wynajeliśmy w naszym hotelu wraz z panią przewodnik, która ograniczyła się do doprowadzenia nas tylko do kasy gdzie kupiliśmy bilety na wyciąg. Niestety w drodze powrotnej &#8221;pani przewodnik&#8221; bezskutecznie próbowała na oszukać twierdząc, że w opłatę za busa nie jest wliczone jej wynagrodzenie. Nie był to mój pierwszy taki przypadek i z tego chociażby powodu staram się zawsze omijać Pekin.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSCN1078.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-393" title="DSCN1078" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSCN1078-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Po powrocie do hotelu część ekipy udała się ponownie do &#8222;Zakazango Miasta&#8221; reszta poszła do restauracji w pobliżu hotelu. Także w tej samej restauracji urządziliśmy naszą ostatnią kolację mocno przerywaną <em>ganbei   - </em>zarówno <em>yanjingpijiou</em> oraz<em> baijiou.</em> Jedzenie mimo, że ostro bardzo dobre. Cena 300 <em>yuanów</em> (na 10 osób) oraz przemiła obsługa zatarły niekorzystne wrażenia z Pekinu. Wracamy do kraju. W następnym wpisie podsumowanie całego wyjazdu.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1789.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-394" title="IMG_1789" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1789-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/30/pekin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnanie z Yantai</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/25/pozegnanie-z-yantai/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/25/pozegnanie-z-yantai/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 23:57:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=340</guid>
		<description><![CDATA[Yantai płacze przed naszym wyjazdem. Od wczoraj ciągle leje. Dzisiaj rano mieliśmy ostatni trening. Po którym całą ekipą wraz z shi shu i starszymi uczniami udaliśmy się na obiad. Niektórzy po ostatnich naszych przygodach szczególnie w Penglai obawiali się tego obiadu jednak wszystko skończyło się spokojnie, tak że mieliśmy czas na ostatnie zakupy. Także wczoraj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="4288" height="2848" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0001.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="DSC_0001" title="DSC_0001" /></div><p><em>Yantai </em>płacze przed naszym wyjazdem. <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Od wczoraj ciągle leje. Dzisiaj rano mieliśmy ostatni trening. Po którym całą ekipą wraz z <em>shi shu </em>i starszymi uczniami udaliśmy się na obiad. Niektórzy po ostatnich naszych przygodach szczególnie w <em>Penglai</em> obawiali się tego obiadu jednak wszystko skończyło się spokojnie, tak że mieliśmy czas na ostatnie zakupy. <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0109.jpg"><img class="size-medium wp-image-361 aligncenter" title="DSC_0109" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0109-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0059.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-349" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px;" title="_DSC0059" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0059-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Także wczoraj po wieczornym treningu niespodziewanie wujek zabrał nas na szybkiego grilla i kilka <em>ganbei </em>półlitrowymi kuflami piwa. <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Sponsorem tej kolacji była nasza <em>laoshi Zhang</em> Notabene każdy wieczorny trening kończyliśmy na ulicznym grillu gdzie piliśmy piwo po 2 <em>yuany </em>i raczyliśmy się mięsem po jednym <em>yuanie </em>za porcję. Miłe było, że nawet kiedy nie było wolnych dwóch stolików to zaraz pani właścicielka organizowała swój ogródek w ten sposób abyśmy mogli usiąść razem.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0013.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-345" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="_DSC0013" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0013-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Wracam jednak do tematu treningów. Po zawodach rozpoczęliśmy regularne treningi w szkole. Treningi rozpoczęliśmy na moje życzenie formą tanglang jian, czyli miecz trzymany oburącz. Nie jest to forma stricte tradycyjna. Została opracowana wspólnie przez mistrzów<em> Yu Tiancheng, Yu Hai </em>i<em> Yu Tianlu.</em> Specjalnie wybrałem tę formę gdyż wiele osób wciąż ma problemy z odpowiednią pracą ciała w<em> tanglang</em> a ruchy z tej formy, robione oczywiście prawidłowo, powinny pomóc skorygować te błędy. Kilka treningów pozwoliły większości grupy opanować te formę na przyzwoitym poziomie. Teraz przed nami żmudne powtarzanie tak aby minimalnie zbliżyć się do tego co prezentuje wujek. Czyli dla większości mission impossible.</p>
<p>Kolejna forma wybrana przez mnie to forma z kijem <em>wu hu qun yang gun.</em> Forma tradycyjna ćwiczona także w przekazach z Hong Kongu, która tak samo jak miecz ma na celu poprawę pracy ciała. Niestety nie sądziłem, że jest ona aż tak trudna. Ruchy poznaliśmy czy ktoś zrobi ją jednak tak jak wujek to już inna sprawa.</p>
<p>Trzecią formą, którą wybrał dla nas tym razem <em>shi shu </em>to <em>pu dao dui qiang</em>. Krótka ale bardzo dobra forma na zawody czy pokazy. Oczywiście byliśmy także na treningach prowadzonych przez naszego <em>da shixiong</em>. Poznawanie form i metod treningowych jak kiedyś uczono w <em>Yantai</em> jest także jednym z celów każdej naszej wizyty.</p>
<p>Kończymy nasz wyjazd imieninami naszego Miśka Przeklinaka czyli Yogiego. Najpierw kolacja w <em>Yantai Renjia</em> czyli &#8222;knajpie domowej&#8221;. Teraz hotel i kilka butelek &#8222;bambusówki&#8221; tej mocniejszej 45 procentowej. Jutro rano lot do Pekinu i ostatnie dwa dni naszego pobytu w Chinach. A <em>Yantai </em>nadal płacze.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0394.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-351" title="_DSC0394" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0394-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/25/pozegnanie-z-yantai/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chiny okiem Paparazzi</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/24/335/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/24/335/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 10:14:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Polewacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=335</guid>
		<description><![CDATA[Dla  mnie Chiny okazały się zupełnie innym krajem niż się moglem zobaczyć w programach TV.  Spodziewałem się zobaczyć tu ludzi w dużych słomianych kapeluszach, ubranych w tradycyjne stroje. Tymczasem dominuje tu moda zachodnia. Nowoczesne szklane wieżowce, których mogłoby pozazdrościć nie jedno europejskie miasto, szerokie asfaltowe ulice, a obok tradycyjnych rowerów i motorowerów nowoczesne samochody. Co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="2136" height="3216" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0290.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="_DSC0290" title="_DSC0290" /></div><p>Dla  mnie Chiny okazały się zupełnie innym krajem niż się moglem zobaczyć w programach TV.  Spodziewałem się zobaczyć tu ludzi w dużych słomianych kapeluszach, ubranych w tradycyjne stroje. Tymczasem dominuje tu moda zachodnia. Nowoczesne szklane wieżowce, których mogłoby pozazdrościć nie jedno europejskie miasto, szerokie asfaltowe ulice, a obok tradycyjnych rowerów i motorowerów nowoczesne samochody. Co prawda ruch uliczny jest tu dużym problemem przez pierwsze kilka dni, jednak szybko można się przyczaić.</p>
<p>Dużym zaskoczeniem jest gościnność naszych chińskich braci kung fu, która towarzyszy nam przez cały czas pobytu.  Dla wielu z nas niezapomniana zostanie  pierwsza kolacja  zaraz po przyjeździe, serwowane tradycyjne potrawy, które podane na stół niespostrzeżenie lądowały na naszych talerzach nakładane przez gospodarzy.</p>
<p>Ciekawym doświadczeniem była wizyta na dyskotece na której zamiast chińskich przebojów  dominowała muzyka jaka znamy z europejskich dyskotek. Młodzi Chińczycy bawią sie podobnie jak młodzież w innych krajach, są przyjacielscy i chętnie zawierali z nami znajomości.  w tak dobrym towarzystwie przy toastach gan bei bawiliśmy się do świtu.</p>
<p>Zycie w Chinch  bardzo się zmieniaja, coraz bardziej przypomina Europę, a młodzi Chińczycy odcinają się od tradycyjnego życia, na korzyść kultury zachodniej.</p>
<p>Bardzo się ciesze ze mogę gościć w kraju gdzie narodziło się kung fu, w rodzinnym mieście mistrza Yu, i stolicy modliszki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/24/335/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia z Penglai</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/23/wspomnienia-z-penglai/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/23/wspomnienia-z-penglai/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 14:03:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mariusz Dąbrowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=315</guid>
		<description><![CDATA[Przypadła mi zaszczytna rola napisania jednego z ostatnich wpisów naszej chińskiej wyprawy. Za parę dni powrócimy do naszego kraju bogatsi o nowe doświadczenia. Dla większości grupy są to zupełnie nowe doświadczenia. Wielu z nas nie poznało do tej pory tak egzotycznego kraju. Kraju, gdzie na ulicy jeździ więcej nowych samochodów ekskluzywnych marek, niż na niejednej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="3216" height="2136" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0053.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="_DSC0053" title="_DSC0053" /></div><p>Przypadła mi zaszczytna rola napisania jednego z ostatnich wpisów naszej chińskiej wyprawy. Za parę dni powrócimy do naszego kraju bogatsi o nowe doświadczenia. Dla większości grupy są to zupełnie nowe doświadczenia. Wielu z nas nie poznało do tej pory tak egzotycznego kraju. Kraju, gdzie na ulicy jeździ więcej nowych samochodów ekskluzywnych marek, niż na niejednej europejskiej ulicy. Kraju, gdzie po ulicy jeździ więcej skuterów wszelkiej maści, niż rowerów w Amsterdamie. Tych kontrastów jest tak wiele, że nie sposób wymieniać ich w nieskończoność.<span id="more-315"></span></p>
<p>Przybliżę może w tym miejscu nasz pobyt w <em>PENGLAI</em>. <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0049.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-320" style="margin: 5px;" title="_DSC0049" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0049-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Wyprawę naszą można zaliczyć do bardzo udanych, choć nie mieliśmy czasu zwiedzić słynnego zamku <em>Penglai Ge</em>. Cały nasz pobyt u naszego brata <em>Yanbo</em> był &#8222;świetnie&#8221; zaplanowany. Nasza opiekunka <em>shijie Zhao Wen</em>&#8230;.. czuwała nad nami jak dobry duch. Pomagała tym, którzy mieli kłopoty zdrowotne stosownym masażem, wraz z podawaniem odpowiednich medykamentów.</p>
<p><em>Yanbo</em> zaprosił w tym dniu ekipę telewizyjną, która nakręciła nasz pobyt w  tym uroczym zakątku Chin.Wymieniliśmy wzajemne doświadczenia w formach oraz zapoznawaliśmy się ze specyfika treningową stosowaną w <em>Penglai</em><strong>. </strong><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0191.jpg"><img class="size-medium wp-image-324 aligncenter" title="_DSC0191" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0191-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a>Spore zainteresowanie wzbudził manekin stosowany do nauki uderzeń oraz ciekawie urządzona sala treningowa.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC01451.jpg"><img class="size-medium wp-image-323 aligncenter" title="_DSC0145" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC01451-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a>Oczywiści nie obyło się bez uroczystego obiadu, gdzie mogliśmy posmakować lokalnej domowej kuchni.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0215.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-325" title="_DSC0215" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0215-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC00031.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-319" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px;" title="_DSC0003" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC00031-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Nie był to koniec atrakcji w tym dniu. Po krótkiej sjeście i wielu rozmowach na tematy &#8222;modliszkowe&#8221; zostaliśmy zaproszeni przez uczniów <em>Lu Yanbo</em> na kolację do restauracji. Tu dopiero poznaliśmy prawdziwy klimat chińskiej kuchni oraz &#8222;smak&#8221; słynnej <em>baijiou</em>.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0427.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-326" style="margin: 5px;" title="DSC_0427" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0427-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Można powiedzieć, iż wyszliśmy zwycięsko z kolejnej bitwy <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Droga powrotna minęła, można rzec, błyskawicznie, gdyż wszyscy byliśmy przepełnieni wrażeniami.</p>
<p>Na koniec można powiedzieć, iż wizyta w <em>Penglai</em> wniosła wiele do naszych doświadczeń życiowych. Oby niektórzy  z nas potrafili zachować te nowe doświadczenia i czerpać z nich naukę:)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/23/wspomnienia-z-penglai/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Da dao &#8211; Yu Tian Lu</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/20/da-dao-yu-tian-lu/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/20/da-dao-yu-tian-lu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 10:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Witold Wysota</dc:creator>
				<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[halabarda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=288</guid>
		<description><![CDATA[No video playback capabilities, please download the video below Download Video: Closed Format: MP4 Open Format: OGG]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[ <!-- Video for Everybody, Kroc Camen of Camen Design --><video  poster="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.jpg"   controls preload="none" > <source src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.mp4" type='video/mp4; codecs="avc1.42E01E, mp4a.40.2"' /><source src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.ogv" type='video/ogg; codecs="theora, vorbis"' /> <object   type="application/x-shockwave-flash"  data="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/plugins/wphtml5player/inc/flowplayer.swf"  width="480"  height="320"> <param name="movie" value='http://tanglangmen.com/blog/wp-content/plugins/wphtml5player/inc/flowplayer.swf' /><param name="allowfullscreen" value='true' /><param name="flashvars" value='config={"playlist":[{"url":"http:\/\/tanglangmen.com\/blog\/wp-content\/movies\/dadao-YuTianLu.jpg"},{"url":"http:\/\/tanglangmen.com\/blog\/wp-content\/movies\/dadao-YuTianLu.mp4","autoPlay":false}],"plugins":{"controls":{"fullscreen":false}}}' />  <img src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.jpg" /><br />No video playback capabilities, please download the video below<br /></object> <!-- Generated by HTML5 Player Plugin (http://code.google.com/p/html5videoplayer) --> </video> <p><strong>Download Video:</strong> Closed Format: <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.mp4">MP4</a> Open Format: <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/dadao-YuTianLu.ogv">OGG</a> </p> 
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/20/da-dao-yu-tian-lu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Herbata</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/19/herbata/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/19/herbata/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 10:37:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=282</guid>
		<description><![CDATA[W Yantai jest kilka miejsc, które podczas każdorazowej wizyty odwiedzamy wielokrotnie. Oczywiście najczęściej odwiedzanym miejscem jest szkoła qixing wuguan, gdzie codziennie ćwiczymy. Natomiast z miejsc niezwiązanych z kung fu, w którym regularnie się pojawiamy od kilku lat jest sklep z herbatą, który znajduje się na targu San Zhan. Każdorazowa wizyta to przynajmniej dwie godzinny próbowania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="3216" height="2136" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0408.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="_DSC0408" title="_DSC0408" /></div><p>W <em>Yantai </em>jest kilka miejsc, które podczas każdorazowej wizyty odwiedzamy wielokrotnie. Oczywiście najczęściej odwiedzanym miejscem jest szkoła <em>qixing wuguan, </em>gdzie codziennie ćwiczymy<em>.</em> Natomiast z miejsc niezwiązanych z kung fu, w którym regularnie się pojawiamy od kilku lat jest sklep z herbatą, który znajduje się na targu <em>San Zhan</em>. Każdorazowa wizyta to przynajmniej dwie godzinny próbowania różnych gatunków chińskich herbat.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0343.jpg"><img class="size-medium wp-image-296 aligncenter" title="_DSC0343" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0343-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><span id="more-282"></span></p>
<p>Ojczyzną herbaty są  Chiny i  właśnie  tam  narodził się zwyczaj picia herbaty. Chiny  to także drugi co do wielkości producent herbaty i jedyny kraj, gdzie  wytwarza się jej wszystkie „sześć wielkich rodzajów” – herbaty zielone,  białe, żółte, turkusowe, czerwone i czarne.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0335.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-295" title="_DSC0335" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0335-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Przy ostatniej wizycie kosztowaliśmy głównie herbaty zielone, turkusowe i czerwone. Z herbat turkusowych zwanych także <em>wulongami</em> jak zwykle piliśmy  <em>tie guanyin </em> czyli &#8222;żelazną bodhisattwę miłosierdzia&#8221;.  Herbaty turkusowe to herbaty tzw. półfermentowane najbardziej popularne w Chinach południowo-wschodnich.  Z herbat niefermentowanych czyli zielonych jak zwykle zamówiłem (znaną mi z poprzednich wizyt)  &#8222;smoczą studnię&#8221; &#8211; <em>longjing.</em> Drugiej nazwy herbaty, którą nam podano, niestety, nie pamiętam. Podczas tej wizyty po raz pierwszy próbowałem też herbat czerwonych znanych u nas jako czarne.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0383.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-299" title="_DSC0383" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0383-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Herbaty czerwone (całkowicie fermentowane)  z Chin w porównaniu do np. indyjskich odznaczają się bogatszym aromatem i większą łagodnością. Jest to gatunek, który osobiście najbardziej lubię. Cena za herbatę, którą obecnie kupiliśmy to 600 <em>yuanów</em> za 0,5 kg czyli ok. 300 złotych. Cena dobrych herbat w Chinach jest naprawdę wysoka. Jednak nie to nas najbardziej zaskoczyło. Czy ktoś sobie wyobrazi, że trzymaliśmy w rękach czajniczek do herbaty, którego cena wynosiła 15 tysięcy <em>yuanów</em>!? W momencie, kiedy poznaliśmy cenę, już nikt nie chciał go dotykać. <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0377.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-298" title="_DSC0377" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0377-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Tego dnia w tym miejscu zakupiliśmy herbaty i nie tylko za około 3500 <em>yuanów.</em> Sklep z herbatą jest dosłownie kilka kroków od sklepu z bronią gdzie także bywamy stałymi klientami. Jednak te dwa miejsca dzielą lata świetlne. Sklep z bronią to duszne i brudne pomieszczenie gdzie każdy zakup to droga przez mękę aby dobić targu. Ceny zresztą każdego dnia się zmieniają i naprawdę trudno  przewidzieć, że jednego dnia <em>baila gun </em>kosztuje 15 <em>yuanów</em> a następnego 20 <em>yuanów.</em> I nie jest istotne, że tak naprawdę jesteśmy stałymi klientami i podczas każdej wizyty zostawiamy kilkaset <em>yuanów. </em></p>
<p style="text-align: center;"><em><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0107.jpg"><img class="size-medium wp-image-301 aligncenter" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px;" title="DSC_0107" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0107-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0117.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-302" title="DSC_0117" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0117-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><br />
</em></p>
<p>Wchodząc do sklepu z herbatą nad kasą każdy może zobaczyć nasze zdjęcie z przed 5 lat, następnie skosztować wielu rodzajów herbaty nic za to nie płacąc. Ostatecznie przy zakupie obdarowywani jesteśmy każdorazowo wieloma prezentami. <em>Yantai San Zhan </em>- jedno miejsce, dwa różne światy. Tym razem oprócz herbat turkusowych, zielonych i czerwonych kupiliśmy także herbaty czarne, które występują często w postaci prasowanej. Najbardziej znana herbata czarna to <em>pu&#8217;er </em>z prowincji <em>Yunnan. </em> Ponoć świetny środek na odchudzanie. Na pewno nie była to nasza ostatnia wizyta w tym miejscu.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0348.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-297" title="_DSC0348" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0348-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/19/herbata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Halabarda wiosen i jesieni</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/18/halabarda-wiosen-i-jesieni/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/18/halabarda-wiosen-i-jesieni/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 14:09:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Witold Wysota</dc:creator>
				<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[halabarda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[No video playback capabilities, please download the video below Download Video: Closed Format: MP4 Open Format: OGG]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[ <!-- Video for Everybody, Kroc Camen of Camen Design --><video  poster="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.jpg"   controls preload="none" > <source src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.mp4" type='video/mp4; codecs="avc1.42E01E, mp4a.40.2"' /><source src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.ogv" type='video/ogg; codecs="theora, vorbis"' /> <object   type="application/x-shockwave-flash"  data="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/plugins/wphtml5player/inc/flowplayer.swf"  width="480"  height="320"> <param name="movie" value='http://tanglangmen.com/blog/wp-content/plugins/wphtml5player/inc/flowplayer.swf' /><param name="allowfullscreen" value='true' /><param name="flashvars" value='config={"playlist":[{"url":"http:\/\/tanglangmen.com\/blog\/wp-content\/movies\/halberd.jpg"},{"url":"http:\/\/tanglangmen.com\/blog\/wp-content\/movies\/halberd.mp4","autoPlay":false}],"plugins":{"controls":{"fullscreen":false}}}' />  <img src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.jpg" /><br />No video playback capabilities, please download the video below<br /></object> <!-- Generated by HTML5 Player Plugin (http://code.google.com/p/html5videoplayer) --> </video> <p><strong>Download Video:</strong> Closed Format: <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.mp4">MP4</a> Open Format: <a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/movies/halberd.ogv">OGG</a> </p> 
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/18/halabarda-wiosen-i-jesieni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lao Shan</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/16/lao-shan/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/16/lao-shan/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 14:48:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[Trochę ostatnio zaniedbaliśmy wpisy na blogu. Ale tak już jest w Yantai. Kiedy coś sobie zaplanujemy to na pewno wydarzy się coś co pokrzyżuje nasze plany. W tym równiez pisanie tego blogu. Tak było choćby wczoraj kiedy po rannym treningu zaplanowaliśmy wizytę na targu San Zhan a potem dodanie kolejnego wpisu. Jednak okazało się, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="4288" height="2848" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0207.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="DSC_0207" title="DSC_0207" /></div><p>Trochę ostatnio zaniedbaliśmy wpisy na blogu. Ale tak już jest w <em>Yantai</em>.  Kiedy coś sobie zaplanujemy to na pewno wydarzy się coś co pokrzyżuje  nasze plany. W tym równiez pisanie tego blogu. Tak było choćby wczoraj kiedy po  rannym treningu zaplanowaliśmy wizytę na targu <em>San Zhan </em>a potem dodanie  kolejnego wpisu. Jednak okazało się, że niespodziewanie po treningu mamy  obiad z ekipą Yantajskiego Związku Wushu a przede wszystkim jego szefem  naszym starszym bratem <em>Yu Yongsheng</em>. Na tego typu spotkaniu jak zwykle pijemy <em>hongjiou</em> czyli czerwone wino o nazwie <em>tanglangquan</em>,  którego dystrybutorem jest Związek Wushu. Wino z resztą całkiem niezłe.  Po obiedzie wymuszony odpoczynek  aby być sprawnym na wieczornym  treningu.<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC02076.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-250" title="DSC02076" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC02076-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><span id="more-237"></span></p>
<p>Dwa dni wcześniej byliśmy jednak w <em>Penglai </em>z wizytą u naszego brata<em> Yanbo</em>. Ale o tej wizycie niech napisz ktoś inny.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0012.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-245" style="margin: 5px;" title="_DSC0012" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0012-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Dzisiejszy dzień to pobudka 6 rano a godzinę później start wynajętym busem do <em>Lao Shan.</em> Ta sama droga co 6 lat temu ale inne odczucia. Sześć lat temu te 200 km dzielące <em>Yantai </em>od <em>Qingdao</em> przejechaliśmy błyskawicznie. Obecnie zajęło to nam 4 godziny. Powodem  był bardzo duży ruch na drodze i remonty w połowie trasy. Tak jak w  wyprawie do <em>Penglai</em> dziś również towarzyszyła nam nasza <em>shijie Zhao Wen.</em> Pierwszą podróż do <em>Lao Shan</em> odbyłem w 1996 roku wraz z częścią rodziny mistrza i oczywiście nim  samym. Druga wizyta o której już wspominałem była sześć lat temu po  śmierci mistrza. Od tego czasu sporo się zmieniło. Obecnie <em>Lao Shan</em> to jedna wielka  strefa turystyczna  do której wstęp kosztuje 100 <em>yuanów. </em>Kontrola biletów przypomina bardziej wejście do jakiegoś skarbca, gdyż dwukrotnie na bramkach kontrolnych pobierano od nas odcisk palca wskazującego.</p>
<p><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0156.jpg"><img class="size-medium wp-image-241 alignleft" style="margin: 5px;" title="_DSC0156" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0156-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a>Zwiedzanie rozpoczęliśmy  od wizyty pod pomnikiem <em>Wang Langa. </em>Tam  też urządziliśmy sobie mały pikniki. Starsza siostra zadbała o nas  zabierając na te wyprawę zarówno mięso, bułki, ogórki, owoce i  kilkadziesiąt butelek piwa. <img src='http://tanglangmen.com/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Naprawdę przypomniał mi się rok 1996  kiedy tak samo i w tym samym miejscu biesiadowaliśmy z mistrzem. Po  pikniku wdrapaliśmy się na szczyt góry gdzie był cmentarz zmarłych  mnichów po czym udaliśmy się na zwiedzanie taoistycznej świątyni.</p>
<p style="text-align: center;">Droga powrotna dla większości z nas to naturalna drzemka. W <em>Yantai </em>wraz z <em>shijie </em>lądujemy na kolacji przy ulicznym grillu. Jagnięcina z grilla plus piwo z beczki kończą ten naprawdę wyczerpujący dzień.<br />
<a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0194.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-244" style="margin: 5px;" title="DSC_0194" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0194-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0290.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-242" style="margin: 5px;" title="_DSC0290" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0290-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0067.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-240" style="margin: 5px;" title="_DSC0067" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0067-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0194.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-244" style="margin: 5px;" title="DSC_0194" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC_0194-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0320.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-243" style="margin: 5px;" title="_DSC0320" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/DSC0320-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><br style="clear: both;" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/16/lao-shan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po zawodach</title>
		<link>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/11/po-zawodach/</link>
		<comments>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/11/po-zawodach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 15:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławomir Milczarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tanglangmen.com/blog/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[Nareszcie jesteśmy po zawodach. Trzy dni wystarczyły aby nas nieźle zmęczyć  zważywszy, że wróciła yantajska pogoda. A i samo siedzenie na dusznej i gorącej sali nie należy do przyjemności. O zawodach napiszę za chwilę, niżej. Od 1993 roku kiedy poznałem mistrza Yu Tiancheng do momentu jego śmierci miałem sposobność uczestniczyć w czymś co nazywamy tradycyjnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="width:200;"><img width="1072" height="712" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/uploads/2010/08/dsc_0414.jpg" class="attachment-post-thumbnail wp-post-image" alt="dsc_0414" title="dsc_0414" /></div><p>Nareszcie jesteśmy po zawodach. Trzy dni wystarczyły aby nas nieźle zmęczyć  zważywszy, że wróciła <em>yantajska </em>pogoda. A i samo siedzenie na dusznej i gorącej sali nie należy do przyjemności. O zawodach napiszę za chwilę, niżej.</p>
<p>Od 1993 roku kiedy poznałem mistrza <em>Yu Tiancheng</em> do momentu jego śmierci miałem sposobność uczestniczyć w czymś co nazywamy tradycyjnym kung fu &#8211; <em>chuantong gong fu.</em> Poznanie mistrza w znaczącym stopniu zmieniło moje życie. A zrozumienie zasad tradycyjnego kung fu zmieniło mój sposób postrzegania świata. Śmierć mistrza w 2004 roku zamknęła ten rozdział mojego życia. Na szczęście do tej tragicznej chwili udało mu się przekazać to co najważniejsze w tradycyjnym kung fu -<strong> zrozumienie kung fu i metody nauki wolnej walki. </strong>Coś czego ze świecą szukać w dzisiejszych Chinach i nie tylko.<span id="more-222"></span></p>
<p>Śmierć mistrza zapoczątkowała drugi rozdział. Rozdział dalszych poszukiwań tradycyjnego kung fu i prób popularyzacji naszego systemu. Z tego ostatniego wywiązałem się w 100 %. Teraz wszyscy widzimy, że prorocze były słowa mistrza kiedy mówił, że przyjdzie taki czas kiedy to do Polski będą przyjeżdżali chętni aby uczyć się <em>chuantong gong fu.</em> Jednocześnie słowa te sugerowały, że być może w przyszłości będą problemy z nauką prawdziwego kung fu.</p>
<p>Niniejszy wyjazd kończy ten drugi rozdział. Rozdział, który zapoczątkowała pewna rozmowa z <em>shifu Yu</em> wiele lat temu w Warszawie. oraz rozmowa z <em>shi shu </em>dwa lata temu. Obecna podróż i udział naszej łączonej ekipy polsko &#8211; fińskiej jest wypełnieniem tej rozmowy i danego wtedy słowa. Jednocześnie otwieramy trzeci rozdział a co się w nim wydarzy pokaże przyszłość.</p>
<p>Przyjazd na te zawody był ukoronowaniem tej rozmowy i nie ma dla mnie znaczenie poziom czy ranga tych zawodów. W porównaniu do innych ekip wypadliśmy bardzo dobrze w końcowej konkurencji drużyn zajęliśmy trzecie miejsce pod względem zdobytych medali. Na pewno też w pamięci publiczności zostanie złamanie włóczni w  formie <em>- mei hua qiang, </em>przez<em> Esuko, </em>naszą fińską wieżę numer jeden. Mistrz będąc w Polsce wielokrotnie podkreślał, że udział w zawodach (jakichkolwiek) jest doskonałym sprawdzeniem się.  Zawody to także doskonałe miejsce na spotkanie starych znajomych lub całkowicie nowych. Dla nas przeglądających program zawodów niespodzianką było znalezienie jeszcze jednego reprezentanta Polski. Okazał się nim sympatyczny mieszkaniec Olsztyna <em>Yalike</em>, który od kilku miesięcy uczy się Północnego Shaolinu w jednej z przyklasztornych szkół. Oczywiście chodzi o klasztor <em>Shaolin.</em> Poza naszą dość liczną ekipą były pojedyncze osoby z USA, Anglii, Włoch oraz dwie ekipy z Rosji.</p>
<p>Od przyjazdu do <em>Yantai, shi shu Yu Tianlu </em>przygotowywał nas do tego startu. Treningi były odzwierciedleniem tego co mówił mistrz podczas swoich wizyt w Polsce. Nieraz jedno oficjalne wykonanie formy przed całą grupą  ma większą wartość niż powtórzenie jej samemu nawet sto razy. Trzy dni zawodów to trzy dni oglądania wykonań dobrych, kiepskich i fatalnych. Ale nie ma to większego znaczenia jeśli widzi się cel, dla którego jest ta wizyta.  Trzeciego dnia widziałem kilka dobrych wykonań naszej formy <em>chun qiu da dao</em> i to nie koniecznie z naszej szkoły &#8211; <em>Yantai Qixing Wuguan. </em>Zawody zakończyły<em> </em> walki pomiędzy drużyną chińską a rosyjską. Totalna porażka drużyny rosyjskiej. Poziom walk nienadzwyczajny.</p>
<p>Po zawodach całą szkołą od najmłodszych do najstarszych udaliśmy się wszyscy (około 40 osób) do restauracji na wspólną kolację. Tam przy suto zastawionych stołach pijąc piwo z beczki i słuchając słów wujka poczułem,  jak ważna jest nasza wizyta. I tak jak za czasów kiedy żył mistrz poczułem naszą wspólną więź. Choćby dla tej chwili warto było przyjechać.</p>
<p><code><object width="520" height="300"><param name="movie" value="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/flashxml/media-slideshow-fx/mediaSlideshow.swf"></param><param name="scale" value="noscale"></param><param name="salign" value="tl"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><param name="allowScriptAccess" value="sameDomain"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="sameDomain" value="true"></param><param name="flashvars" value="folderPath=http://tanglangmen.com/blog/wp-content/flashxml/media-slideshow-fx/&settingsXML=zawody.xml"></param><embed type="application/x-shockwave-flash" width="520" height="300" src="http://tanglangmen.com/blog/wp-content/flashxml/media-slideshow-fx/mediaSlideshow.swf" scale="noscale" salign="tl" wmode="transparent" allowScriptAccess="sameDomain" allowFullScreen="true" flashvars="folderPath=http://tanglangmen.com/blog/wp-content/flashxml/media-slideshow-fx/&settingsXML=zawody.xml"></embed></object></code></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tanglangmen.com/blog/2010/08/11/po-zawodach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

